Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architektura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architektura. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2009

Górska siedziba Hitlera [Berghof] była niefunkcjonalna i stanowiła przedmiot kpin Speera, który szydził, że przy północnym wietrze w salonie z wielkim oknem śmierdzi benzyną, ponieważ Hitler umieścił go, niczym czwartorzędny student architektury, nad garażem.
___
Janusz L. Dobesz, Wrocławska architektura spod znaku swastyki na tle budownictwa III Rzeszy

wtorek, 27 stycznia 2009

Niektórzy jednak [artyści], przynajmniej w pierwszych latach po przejęciu władzy przez Hitlera, dość gorliwie wyrażali swoje poparcie dla reżimu, jak uczynili to na przykład ekspresioniści Ernst Barlach i Erich Heckel czy awangardowi architekci Emil Fahrenkamp i Mies van der Rohe, którzy podpisali się pod nacjonalistycznym "Wezwaniem do twórców kultury", opublikowanym 18 sierpnia 1934 roku w Völkischer Beobachter.
___
Janusz L. Dobesz, Wrocławska architektura spod znaku swastyki na tle budownictwa III Rzeszy

Taki jakby mniej znany epizod z życia wielkiego Miesa…
Pierwsze plany Marcha, na których stadion [olimpijski w Berlinie] prezentował się jako funkcjonalna, betonowa budola, z przeszklonymi partiami elewacji i niczym nie maskowanymi żebrami konstrukcyjnymi, wzbudziły swym oszczędnym modernizmem oburzenie Hitlera, który oświadczył, że nigdy nie wszedłby do takiego nowoczesnego, szklanego pudła. Sytuację uratował Albert Speer - w ciągu nocy wykonał szkice, na których żebra konstrukcji zostały wyłożone naturalnym kamieniem, a gzymsy nabrały odpowiedniej masywności - i Hitler był zadowolony.
___
Janusz L. Dobesz, Wrocławska architektura spod znaku swastyki na tle budownictwa III Rzeszy